Dawno dawno temu wszyscy, których znam prowadzili blogi, teraz większość z nich zapomniała o tym, ja sama przyznam się, że teraz sobie przypomniałam, że coś takiego jeszcze istnieje. Kiedyś ludzie wpisywali na blogi każde swoje myśli, nawet pierdoły, jak popatrzę siedem lat do tyłu, to ja robiłam dokładnie to samo, a teraz mogę poczytać te notki i pośmiać się, a czasem poczuć też ból i gorycz, a także tęsknotę za tymi czasami, które odeszły i nie sposób do nich wrócić, tęsknić za słodkim dzieciństwem, tęsknić za tymi małymi-wielkimi problemami, które teraz są niczym w porównaniu z problemem dnia dzisiejszego.
Teraz ten blog jest tylko dla mnie, choć może przypadkiem znajdzie się jedna czy dwie osoby. które tu wejdą i przeczytają to. Ale to co tu napiszę, nie będzie takie upublicznione, tu mogę wylać swoje myśli, napisać o tym co czują, o tym czego nie mogę nikomu powiedzieć, o tym, czego nie mam komu powiedzieć. To może być mój mały niewidzialny przyjaciel, któremu mogę się wyżalić, a on mnie tylko wysłucha i nawet nie skarci, nie powie złego słowa o tym co robię.
Tęsknie za tym co było kiedyś, tęsknie za tym jaka byłam, mam żal do siebie, że stałam się taka jaka jestem. Tyle się zmieniło: kiedyś kochałam i byłam kochana, teraz jestem nieszczęśliwa, niby przy moim boku jest ktoś, ale to się wypaliło, to tylko pozory, których już dłużej nie mam siły utrzymywać, ciągle ten ktoś mnie tylko rani i nie zdaje sobie sprawy z tego, co ja czuję, bo to egoista, który myśli o sobie, a moje uczucia zawsze komentuje "skończ pierdolić głupoty" to człowiek dla którego ważne są inne sprawy, te "nie moje"...
Kiedyś miałam najlepszą przyjaciółkę taką od wielu lat. A teraz? teraz nawet nie mówimy sobie cześć, udajemy, że się nie znamy, kiedy się gdzieś mijamy, ale sama nie potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak się stało? chyba zbyt długo już nie rozmawiamy, a po latach ludzie zapominają o dawnych przyjaiołach...
Teraz tęsknie, żałuje i jestem smutnym człowiekiem...
Odchodzę...
Dłużej tak nie wytrzymam, chcę być znowu szczęśliwa...
Nie mam już sił, udawać, że coś jest między nami, wybacz nie chcę Cię ranić..
Zapomnij mnie...
Sama znów na miej wyspie samotności będę...
Czuję, że dla obojga nas tak będzie lepiej..
Muszę iść, nie chcę byś marnował ze mną swój czas...
swój cenny czas...
SoS wołam lecz nikt chyba nie widzi co ze mną dzieje się...
Mówią, mówią,że
Mówią, że to nie jest miłość - Nie!
Że się tylko zdaje im!
Że dawno już przegrali z losem złym!
Mówią, mówią, że już nie!
Że to wszystko skończy się!
Wspólne radowanie byle czym !
Opowiem wam, jak chciałam byc przerysowaną prozą dnia z wierszem na dencing pojśc i móc zakochać się w nim.
Chcę by był biały, tak jak ja...
Fragment tej piosenki przypomina mi pewne chwile mojego życia. Prawie każdy z nas ma chwile zwątpienia, chwile zadumy. Potrzebujemy czasu żeby przemysleć co powinniśmy zmienić w życiu. I kiedy dojedziemy do wniosku,
Każdy dzień owiany jest tajemnicą, tajemnicą jutra, tajemnica kolejnego dnia.
Myślała tak codzień zastanawiając się co może przynieść jej kolejny dzień.
Bardzo kochała Go, ale ich dłonie nie potrafily się złączyć.
On także myślał, że ja kocha, ale nie potrafil wybrać, nie potrafił zdecydować się czy ona jest najważniejsza w jego życiu.
Wierząc w to że ona go kocha, nie liczył się z tym, że kiedyś przestanie, myslal, że chocby nie wiem co zrobi zostanie mu to wybaczone.
Mylil się..
ona przestała.
Czas mija szybko...
Moje kochane dzieciaczki dzisiaj kończą siedem miesiecy :) Siedem cudownych miesięcy. Sa już duzi i radośni, usmiechają się ładnie do mamy, raczkują po swojemu, i także do mamusi i nie tylko do mamusi mówią, także w swoim języku, najlepiej podoba mi się rozmowa między nimi , Alanek z przejęciem opowiada cos Hubertowi i na odwrót. Pewnie pomyślicie, ze oszalalam, i że teraz kiedy mam dzieci to bede pisać tylko o nich, ale skądże znowu. piszę o nich po jestem z nich strasznie dumna, zreszta ktora matka nie jest dumna ze swoich pociech, zwłaszcza jesli jej dziecko ma juz 3 ząbki.:)
A jesli chodzi o mnie to w roli matki czuje się bardzo dobrze. a blog stał sie moim pamiętnikiem, ktory przy okazji moze sobie ktps przeczytac. jesli chodzi o maciezynstwo to raczej malo mam dzieciatych kolezanek, ktore czytaja blogi, ale ja chce byc jednoczesnie najlepsza na swiecie matka i mloda kobieta ktora ma czas dla przyjaciol i dla siebie samej:) zatem buziaczki dla wszystkich:) jesli tkos znajdzie rownie ciekawy temat dla mnieabym cos napisala na blogu prosze zglaszac ropozycje w komentarzach.
Już nie pamietam nawet jak pisze się na blogu, tak dawno mnie tu nie bylo. tyle rzeczy sie zmienilo, blog jest dla mlodziezy, a nie dla matek... ehh
Ale jestem znowu i pisze do was notke. nie wstydze sie niczego co bylo i jest w moim zyciu. mam dwoch cudownych synów, Alan i Hubert - tak maja na imie, maja juz pol roku, mowią po swojemu, a ich usmiech potrafi zmienic świat, kocham ich nad życie :* Są tacy przystojni. Poprostu kochane maleństwa. No juz nie takie maleństwa, są juz duzymi chlopcami. wiem ze bardzo mnie kochaja. Przesypiaja cale noce w dzien sa grzeczne takze mamusia jest szcześliwa. i powiedziec wam moge szczerze, ze te dzieci to moj najwiekszy skarb! Kocham was chlopcy :*